Tytuł:  
Email:  
Imię:  
 

 

SENAT RP, 4 LISTOPADA 2016 R.

 

(Stenogram z posiedzenia Senatu)

 

Przebieg prac Senatu RP nad przyjęciem uchwały o ustanowieniu roku 2017 Rokiem Koronacji Matki Bożej Częstochowskiej, Królowej Korony Polskiej w 300. rocznicę tego wydarzenia.

 

            Przystępujemy do rozpatrzenia punktu jedenastego porządku obrad: drugie czytanie projektu uchwały o ustanowieniu roku 2017 Rokiem Koronacji Matki Bożej Częstochowskiej, Królowej Korony Polskiej w 300. rocznicę tego wydarzenia.

Przypominam, że projekt ten został wniesiony przez grupę senatorów i zawarty jest w druku nr 221, a sprawozdanie – w druku nr 221 S.

Witam na posiedzeniu Senatu: przeora Klasztoru Ojców Paulinów na Jasnej Górze, ojca Mariana Waligórę, definitora generalnego, ojca Mariusza Tabulskiego, sekretarza generalnego, ojca Pawła Przygodzkiego oraz przeora Klasztoru Ojców Paulinów w Warszawie, ojca Marka Tomczyka.

Witam również pozostałych gości.

Proszę sprawozdawcę Komisji Ustawodawczej, senatora Czesława Ryszkę, o przedstawienie sprawozdania komisji o projekcie uchwały.

Bardzo proszę, Panie Senatorze.

 

Senator Sprawozdawca Czesław Ryszka:

Wysoka Izbo! Ojcze Generale! Ojcze Przeorze! Drodzy Goście!

Mam zaszczyt w imieniu Komisji Ustawodawczej przedłożyć sprawozdanie dotyczące projektu uchwały o ustanowieniu roku 2017 Rokiem Koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej…

 

(Głos z sali: To jest poprawione.)

 

…Królowej Korony Polskiej w 300. rocznicę tego wydarzenia – druk nr 221. Marszałek Senatu w dniu 30 czerwca 2016 r. skierował do Komisji Ustawodawczej projekt uchwały w celu rozpatrzenia go. Komisja na posiedzeniu 12 października bieżącego roku rozpatrzyła w pierwszym czytaniu przedstawiony przez wnioskodawców projekt uchwały. Wprowadziła do niego poprawki, za które przy okazji dziękuję, i wnosi o przyjęcie przez Senat załączonego jednolitego projektu uchwały o ustanowieniu roku 2017 Rokiem Koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, Królowej Korony Polskiej w 300. rocznicę tego wydarzenia.

Pragnę krótko przypomnieć kilka spraw podjętych podczas posiedzenia Komisji Ustawodawczej, w której oprócz senatorów jako gość wziął także udział wicegenerał zakonu paulinów, ojciec Mariusz Tabulski. Na początku pragnę podkreślić, że senatorowie, członkowie komisji, jednogłośnie poparli przyjęcie tej uchwały, wskazując na wagę tego wydarzenia sprzed 300 lat, które miało charakter nie tylko religijny czy kościelny, ale również społeczny. Przypomniano podczas obrad komisji, że uroczyste akty zawierzeń i ślubowań narodu polskiego – czy to Chrystusowi, czy to Matce Bożej, czy to świętym patronom – stanowią bardzo ważny element wiary katolickiej, a zarazem przynależą do polskiej historii i kultury.

 

(Sygnał telefonu komórkowego)

 

(Wicemarszałek Adam Bielan: Przepraszam bardzo, proszę o wyciszenie telefonów.)

 

(Senator Jerzy Fedorowicz: Nie wiem, co tu się stało.)

 

(Wicemarszałek Adam Bielan: W telefonie jest taki przełącznik „wyciszenie”, Panie Senatorze.)

 

(Senator Jerzy Fedorowicz: Przepraszam, ale nie wiem, kto do mnie dzwoni.)

 

(Wicemarszałek Adam Bielan: To proszę o wyciszenie telefonu. Jesteśmy na sali plenarnej.)

 

(Senator Jerzy Fedorowicz: Dobrze, przepraszam bardzo.)

Do takich aktów odwoływano się w okolicznościach o szczególnym znaczeniu dla zachowania suwerenności państwa i tożsamości narodu. Bardzo często wyrażano w ten sposób wołanie do niebios o ratunek, a w wielu przypadkach także wdzięczność za cudowne ocalenie. Zawsze też w takich sytuacjach pojawiały się obietnice moralnych oraz społecznych zobowiązań opartych na chrześcijańskim systemie wartości.

Najbardziej dobitnie i oficjalnie królowanie Maryi zostało potwierdzone podczas ślubów króla Jana Kazimierza, złożonych w związku ze zwycięską obroną Jasnej Góry, które miały miejsce 1 kwietnia 1656 r. we Lwowie wobec łaskami słynącego obrazu Matki Bożej Łaskawej. Król Jan Kazimierz dziękował wcześniej Matce Bożej za zwycięstwo pod Beresteczkiem, a wspomnianego dnia w obecności nuncjusza papieskiego Pietro Vidoniego i całego swojego dworu, łącznie z rycerstwem, senatorami i duchowieństwem, złożył śluby królewskie, oddając Matce Bożej swoje państwo we władanie. Na zakończenie aktu ślubowań nuncjusz apostolski Pietro Vidoni trzykrotnie zaintonował wezwanie „Regina Regni Poloniae”, czyli „Królowo Królestwa Polskiego, módl się za nami”. To ślubowanie można uważać za oficjalne ustanowienie Maryi Królową Polski. Akt ślubów królewskich, tak jak wspomniałem wcześniej, miał znaczenie nie tylko religijne, ale także prawno-publiczne. Witold Sawicki – nie tylko znakomity historyk, ale i prawnik – w rozprawie zatytułowanej „Regina Poloniae. Akt z 1 IV 1656 r. w świetle prawa ustrojowego państwa polskiego” dowiódł, że śluby Jana Kazimierza miały charakter ustrojowo-prawny. Cytuję: „Była to rzeczywista elekcja Najświętszej Panny na monarchę, Kobietę-Króla. Aktu dokonali prawnie przedstawiciele Rzeczypospolitej: król, senat, wszystkie stany. Formalnie rzecz biorąc, elekcja zwyczajna miała swoje wymagania prawne, jak sejm konwokacyjny, akt wyboru na Woli warszawskiej, przy udziale prymasa i senatu, oraz sejm koronacyjny połączony z sakrą królewską. W wyjątkowych jednak przypadkach i okolicznościach wybór Króla-Maryi był legalny, tym więcej że do obowiązków króla należało ocalenie i obrona Rzeczypospolitej w sposób przez niego uznany za właściwy i skuteczny”.

Rzecz godna uwagi – żaden z monarchów Polski, żaden prezydent ani Sejm Rzeczypospolitej jak do tej pory nie zakwestionował i nie cofnął tego aktu prawnego z 1 kwietnia 1656 r. Najświętsza Panna posiada zatem rzeczywistą władzę w naszym państwie z wolnego wyboru króla i przedstawicielstwa narodu. Taki właśnie wybór Matki Bożej na królową potwierdził akt koronacji obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej 8 września 1717 r. I tu zaskakujące skojarzenie – Polska upadała, ale kult Matki Bożej wzrastał, o tym świadczy właśnie ta koronacja. Przypomnę, że na tę koronację przybyli król, senatorowie, posłowie, biskupi oraz 200-tysięczna rzesza pielgrzymów, którzy nie pomieścili się w obrębie murów klasztornych. W dniu koronacji, w święto Narodzenia Matki Bożej przeniesiono cudowny obraz z kaplicy do bazyliki, gdzie wśród odgłosów wystrzałów armatnich i śpiewu hymnu „Magnificat” arcybiskup Krzysztof Szembek nałożył koronę najpierw Najświętszej Matce, potem Dzieciątku. W czasie mszy świętej kazanie wygłosił ojciec Atanazy Kierśnicki, jezuita, kaznodzieja królewski, nazywając Maryję Jasnogórską Polską Monarchinią. Kaznodzieja wyraził nadzieję, iż „pod rządami Najjaśniejszej Regentki ustąpią łzawe chmury, ustaną lamenty, wyschną słone oczu strumienie”. Inny kaznodzieja, ojciec Tomasz Srebnicki, rektor krakowskiego Kolegium Jezuitów, podczas nieszporów przypomniał, iż Polska czekała na tę koronację od 1382 r. W dyskretny sposób zaznaczył, że Maryja powinna stanowić wzór dla każdego władcy, gdyż najpierw można o niej powiedzieć, że była służebnicą pańską, a potem dopiero królową.

Zarówno śluby królewskie, jak i akt koronacji jasnogórskiego obrazu stały się podwaliną i wzorem dla kolejnych, podobnych aktów tak ważnych dla Kościoła w Polsce. Jan Paweł II w encyklice „Redemptoris Mater”, pisząc o roli Matki Bożej w tajemnicy Kościoła i narodu polskiego, podkreśla jej aktywną obecność w życiu jednostek, rodzin, a także całych narodów i państw. Idąc za papieską myślą, nie sposób wyobrazić sobie dziejów narodu i Kościoła w Polsce bez tego maryjnego znaku z Jasnej Góry, bez ukoronowanego papieskimi koronami cudownego obrazu Matki Bożej z Dzieciątkiem.

Ojcowie paulini na rok jubileuszowy związany z rocznicą koronacji obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, który rozpoczął się już 8 września bieżącego roku, zaplanowali wiele uroczystości oraz różnych inicjatyw. Wśród nich jest akcja pod nazwą „Żywa Korona Maryi”, polegająca na podjęciu konkretnego zobowiązania duchowego i wpisania go na odwrocie swojego zdjęcia. Stanie się ono potem diamentem w jubileuszowej koronie Matki Bożej. Przygotowana została również specjalna aplikacja na smartfon zatytułowana „Diament z Korony”. Pobierając ją, można codziennie otrzymywać maryjną myśl przygotowaną przez różne osoby, kapłanów i świeckich, która pozwoli nawiązać głębszą relację z Matką Bożą.

Wśród wielu innych inicjatyw… Wymienię kilka. I tak 8 grudnia odbędzie się otwarcie wystawy „Królowa Polski o wielu obliczach” w Sali Rycerskiej na Jasnej Górze. W przyszłym roku, 2 maja nastąpi otwarcie wystawy w jasnogórskim Arsenale zatytułowanej „«Regina Mundi, Regina Poloniae». Regalia Matki Bożej”. 3 maja rozpocznie się jubileusz 70-lecia Wielkiej Nowenny przed 1966 r… To znaczy jubileusz 70-lecia Wielkiej Nowenny z 1966 r. Towarzyszyć mu będzie wydarzenie muzyczne – Międzynarodowy Festiwal Muzyki Sakralnej „Gaude Mater”. 26 sierpnia odbędą się główne uroczystości 300-lecia Koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, a także siedemdziesiąta rocznica rozpoczęcia nawiedzenia obrazu Matki Bożej Częstochowskiej po parafiach w Polsce. Dalej: od 6 do 8 września odbywać się będzie III Ogólnopolski Kongres Różańca Świętego, a 8 września zakończenie jubileuszu 300-lecia Koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Ponadto na Zamku Królewskim w Warszawie będzie konferencja z udziałem prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

W szkołach katolickich zaplanowano konkurs na temat „Królowa Korony Polskiej – 300 lat koronacji cudownego obrazu Matki Bożej”. Przewidziano również wydanie katalogu wystawy „Regalia Matki Bożej”, a także wznowienia innych książek oraz folderów informacyjnych o jubileuszu, w tym wydanie reprintu kazań koronacyjnych z 1717 r. pt. „Nowa Korona Chwały Matki Bożej”.

Narodowy Banki Polski, Mennica Polska, przygotowuje wybicie jubileuszowej monety lub emisję banknotu związanego z 300-leciem koronacji cudownego obrazu. Będzie także jubileuszowy medal 300-lecia koronacji cudownego obrazu, a także okolicznościowy znaczek Poczty Polskiej. Patronat nad jubileuszem, razem z Jasną Górą, sprawować będzie Narodowe Centrum Kultury.

Wysoka Izbo, Panie i Panowie Senatorowie, na koniec proszę mi pozwolić odczytać tekst uchwały Senatu Rzeczypospolitej Polskiej o ustanowieniu roku 2017 Rokiem Koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, Królowej Korony Polskiej w 300. rocznicę tego wydarzenia.

„8 września 2017 r. przypada 300. rocznica koronacji Jasnogórskiego Obrazu Matki Bożej, Królowej Korony Polskiej. Obrzędu koronacji papieskimi koronami Ojca Świętego Klemensa XI dokonał na Jasnej Górze abp Krzysztof Szembek. Ten uroczysty obrzęd przypominał koronację królów Polski, w rzeczy samej dopełniał niejako akt króla Jana Kazimierza, który po cudownej obronie Jasnej Góry w roku 1655 w czasie potopu szwedzkiego 1 kwietnia 1656 r. w katedrze lwowskiej obrał Najświętszą Dziewicę Królową i Patronką Królestwa Polskiego. Trzeba było czekać do roku 1717, aby dopełniło się królewskie ślubowanie. Wtedy to decyzją Stolicy Apostolskiej pozwolono na koronację, po raz pierwszy poza Rzymem, obrazu papieskimi diademami i używanie tytułu Królowej Korony Polskiej.

Jak podają źródła historyczne, uroczystość zjednoczyła w przygotowaniu i akcie koronacyjnym króla Augusta II, posłów i senatorów Rzeczypospolitej, duchowieństwo i szlachtę; była ogólnonarodową manifestacją wiary. Koronacja obrazu stała się okazją do wielkiego dziękczynienia Matce Bożej Jasnogórskiej za Jej opiekę nad polskim narodem, wpisała się w ciąg bezprecedensowych wydarzeń związanych z czcią oddawaną Matce Bożej w Rzeczypospolitej. Ten akt państwowy uznający Maryję za Królową Polski był punktem odniesienia dla zrywów narodowych, kształtowania się idei wolności i niepodległości w XIX i XX wieku.

Sanktuarium Jasnogórskie wśród licznych miejsc kultu religijnego w Polsce pełni rolę wyjątkową, niezwykła jest też rola tego miejsca dla całego Kościoła powszechnego i wszystkich katolików. Sam wizerunek Bogurodzicy otaczany czcią od ponad sześciuset lat na Jasnej Górze jest jednym z najważniejszych materialnych skarbów narodowych w naszej Ojczyźnie. Mówił o tym Jan Paweł II na Jasnej Górze: «Można na różne sposoby pisać dzieje Polski, zwłaszcza ostatnich stuleci, można je interpretować wedle wielorakiego klucza. Jeśli jednakże chcemy dowiedzieć się, jak płyną te dzieje w sercach Polaków, trzeba przyjść tutaj. Trzeba przyłożyć ucho do tego miejsca. Trzeba usłyszeć echo całego życia Narodu w Sercu Jego Matki i Królowej! (…) Doświadczenia przeszłości uczą nas, w kim szukać oparcia, kto jest tym największym sprzymierzeńcem Kościoła i Narodu. To, co się nawiązało między Matką Bożą, Matką Kościoła, Królową Polski, a Kościołem i Narodem w Polsce jest swego rodzaju przymierzem».

Sanktuarium jasnogórskie stanowi jedno z najważniejszych miejsc na mapie naszego kraju zarówno dla Polaków, jak i dla licznie przybywających pielgrzymów i turystów z całego świata. Miejsce to jest swoistym ambasadorem polskości, niosąc wielkie przesłanie współczesnym. Także kompleks klasztorno-sanktuaryjny jest swoistą skarbnicą narodowej tradycji i kultury, a pobyt w nim, oprócz celu ściśle religijnego, zawsze jest lekcją historii i patriotyzmu.

Senat Rzeczypospolitej Polskiej jest przekonany, iż przywołanie historycznego wydarzenia z roku 1717 i ustanowienie z tej okazji roku 2017 Rokiem Koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, Królowej Korony Polskiej, będzie znaczącym wkładem w propagowanie patriotycznej i religijnej tradycji Rzeczypospolitej, będzie lekcją polskiego dziedzictwa w szczególności dla młodego pokolenia.

Uchwała podlega ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej «Monitor Polski»”. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)

Wicemarszałek Adam Bielan:

Dziękuję bardzo.

 

Obecnie senatorowie mogą zgłaszać trwające nie dłużej niż minutę zapytania do sprawozdawcy komisji oraz do upoważnionego przedstawiciela wnioskodawców.

Przypominam, że wnioskodawcy upoważnili do ich reprezentowania również senatora Czesława Ryszkę.

Czy ktoś z państwa senatorów pragnie zadać takie pytanie? Nie ma zgłoszeń.

Otwieram dyskusję.

Jako pierwszy do zabrania głosu zapisał się pan senator Ryszka.

Proszę, Panie Senatorze.

 

Senator Czesław Ryszka:

Dziękuję, Panie Marszałku.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Czcigodni Ojcowie Paulini!

Nie odkryję nic nowego, mówiąc, że w naszym kraju kult Matki Bożej tak ściśle złączył się z życiem narodu, że Jasna Góra niejednokrotnie stawała się źródłem ratunku i odnowy państwa. Przywołam tu słowa Jana Pawła II, że Maryja w jej Cudownym Wizerunku została jak gdyby dana do obrony polskiego narodu, naród zaś został niejako wewnętrznie przymuszony do oddawania jej czci.

Wspominał tę opiekę Matki Bożej nad naszym narodem papież Pius XII, kiedy w liście z 1 września 1951 r. do polskich biskupów pocieszał poniewierany przez komunistów katolicki naród słowami: „Zwróćcie swe oczy na Górę, z której przyjdzie Wam pomoc w odpowiednim czasie, na Górę, którą Wasi ojcowie nazwali «Jasna», na Górę, gdzie Bogarodzica Dziewica – Wasza Królowa – rozbiła swój namiot i gdzie do rozmodlonych rzesz uśmiecha się po macierzyńsku Jej Obraz”.

Ojciec Święty Pius XII, pisząc o namiocie naszej Królowej, przypomniał w tym swoim liście, że w minionych wiekach jasnogórską kaplicę nazywano wprost „komnatą Królowej Polski”, w której Bogarodzica, Królowa Polski, zasiada jakby na tronie, w rękach ma insygnia władzy królewskiej, godności królewskiej, i jak gdyby udziela audiencji swoim poddanym.

Zapewne Papież Pius XII mógł znać tekst kazania prymasa Stefana Wyszyńskiego, który jeszcze jako biskup lubelski powiedział na Jasnej Górze 8 września 1946 r., w dniu poświęcenia narodu polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi: „A Pan przez Maryję tylekroć zawstydzał nieprzyjaciół naszych! Dzieje Narodu zapisały szereg walnych zwycięstw za Jej przyczyną odniesionych: Grunwald, Orsza, Kircholm, Kłuszyn, Chocim, Beresteczko, Jasna Góra i Trembowla, Wiedeń i Parkany zgodnym głosem wołają: «Ubłogosławił Cię Pan w mocy swojej, iż przez Cię wniwecz obrócił nieprzyjaciół naszych». Nie własną mocą zwyciężali królowie i hetmani nasi – mówił Prymas Tysiąclecia – ale mocą Boga, który wzbudził w ich sercach żywą cześć do Maryi; żołnierskie serca Chodkiewicza i Koniecpolskiego, Batorego i Sobieskiego, Żółkiewskiego, Czarnieckiego, Kordeckiego – to były serca bijące czcią Maryi”.

Przywołam jeszcze inną wypowiedź, nieco wcześniejszą, polskiego arcybiskupa lwowskiego, Józefa Bilczewskiego, który mówił, że Boża Opatrzność postawiła na dziejowej drodze Polaków Matkę Bożą jako gwiazdę przewodnią i opiekuńczą, zwycięską hetmankę. Ujmując w największym skrócie tę obecność Matki Bożej w dziejach polskiego narodu, arcybiskup Bilczewski pisał: „Rozkorzeniła się Maryja u nas jak nigdzie indziej, bo wraz z wiarą katolicką Jej cześć weszła w sam rdzeń Narodu, stała się częścią składową duszy polskiej, wycisnęła swe znamię na zwyczaju naszym i obyczaju”.

Najbardziej znaczące w historii naszego narodu, także w historii kościoła w Polsce, były właśnie ślubowania adresowane do Marki Bożej. O ich owocach najdobitniej świadczą tytuły, jakie nadawano Matce Bożej Jasnogórskiej. I tak Jan Długosz w XV w. pisał: „Pani świata i nasza”. Grzegorz z Sambora w poemacie „Częstochowa” w połowie XVI w. nazywał Maryję Częstochowską Królową. W XVII w. ukuł się powszechnie tytuł „Zwycięska Hetmanka”. Ale oczywiście Matce Bożej nadawano też różne regionalne tytuły, jak „Gaździna Podhala” – o Matce Bożej Ludźmierskiej – czy później „Pani Warmii i Mazur” – o Matce Bożej Gietrzwałdzkiej.

Wspomniany Grzegorz z Sambora w XVI w. wzywał do składania Maryi Częstochowskiej hołdu podobnego do czci okazywanej ziemskiej królowej Polski. Nawet śląski poeta Andrzej Schoneus nazwał Maryję Patronką Sarmatów – to jest koniec XVI w. – a Szymon Starowolski odniósł do Najświętszej Maryi Panny określenie Królowej Królestwa Sarmatów, łącząc ten tytuł właśnie z obrazem Matki Bożej Częstochowskiej.

Jednak najbardziej znaczącym tytułem jest tytuł „Królowa Korony Polskiej”, a najważniejszym aktem potwierdzającym ten tytuł były śluby królewskie Jana Kazimierza we Lwowie, 1 kwietnia 1656 r. Miały one charakter nie tylko religijny, ale również społeczno-ustrojowy. Mówiąc o reformach ustroju, należy przypomnieć, że król obiecał w tych ślubach królewskich m.in. złagodzenie pańszczyzny, reformę Sejmu, zniesienie liberum veto. Jak wiemy, nie zdołał tych reform przeprowadzić, reformy udaremnili posłowie poddani intrygom państw ościennych. O upadku tych reform zadecydowała także wojna domowa, rokosz Lubomirskiego. Jednym słowem, królewska wdzięczność dla prostego ludu wyrażona w ślubowaniach królewskich we Lwowie za pomoc w obronie ojczyzny w czasie potopu szwedzkiego, no, nie została wypełniona. Można dopowiedzieć, że Jan Kazimierz umierał 4 lata później miotany sprzecznymi uczuciami, osamotniony w swoich dążeniach, abdykował w 1668 r., udał się do Francji i umierał rozgoryczony przegraną. Jest jednak faktem, że śluby królewskie Jana Kazimierza zapewniły nam na ponad 100 lat przetrwanie państwowości, a następnie w okresie utraty niepodległości odwoływano się do maryjnego panowania Królowej Polski, co pozwoliło przetrwać ciemną noc zaborów.

Wracając myślą do wydarzenia z 8 września 1717 r., czyli do koronacji obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, a zarazem do naszej uchwały ustanawiającej rok 2017 rokiem 300. rocznicy koronacji obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, chciałbym podkreślić, że była to pierwsza dokonana poza Rzymem koronacja obrazu Matki Bożej. Cudowna ikona częstochowska została…

 

(Wicemarszałek Adam Bielan: Panie Senatorze…)

…przyozdobiona koronami, które przesłał papież Klemens XI.

 

(Wicemarszałek Adam Bielan: Panie Senatorze…)

Ta zwycięska koronacja była nam bardzo potrzebna, nadchodziły bowiem czasy upadku Rzeczypospolitej, utraty niepodległego bytu. Ale nawet w tym tragicznym czasie Matka Boża nie przestała królować. Choć była wówczas królową ludzi bez ojczyzny, pojawiła się na sztandarach powstańczych, na ryngrafach i na medalikach u osób skazywanych na więzienie, zsyłkę czy bezdomność. Matka Boża Jasnogórska była wówczas królową czasu walki, zrywania kajdan, powrotu do wiary.

Uznała oficjalnie ten fakt Stolica Apostolska, zezwalając 14 stycznia 1920 r. na włączenie w diecezjach polskich tytułu Matki Bożej Królowej Polski do litanii loretańskiej. 12 października 1923 r. tytuł ten otrzymał specjalne święto liturgiczne, a od 1930 r. własną mszę i własne oficjum. Było to ważne potwierdzenie przez Stolicę Apostolską znaczenia Jasnej Góry jako najdroższego miejsca dla serc Polaków. Należy z całą mocą podkreślić, że nie można zrozumieć także polskiego „dzisiaj” bez tego miejsca szczególnego kultu Matki Bożej. Nie da się również budować przyszłości bez poważnego wejrzenia w naszą chrześcijańską przeszłość. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)

Wicemarszałek Adam Bielan:

Dziękuję bardzo.

 

Pan senator Majer.

Senator Ryszard Majer:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Czcigodni Goście!

Nie ma polskości, nie ma Polski bez Jasnej Góry. To są, Drodzy Państwo, sformułowania, które wzajemnie się wspierają i współistnieją. Jasna Góra była bardzo ważnym elementem naszej przeszłości, świadczyła o naszej niepodległości, o wolności i była takim miejscem, w którym Polacy zawsze byli wolni. Jasna Góra jest bardzo ważna jako miejsce i dzisiaj, bo tam każdy z nas może podążać, może zwierzać się ze swoich problemów, ze swoich trosk. I Jasna Góra będzie takim miejscem w przyszłości, bo to jest, Drodzy Państwo, swego rodzaju status quo naszej rzeczywistości, naszej istoty. To jest podstawa i element patriotyzmu i tożsamości narodowej.

Powiem bardzo krótko. Czcigodni Ojcowie, jako częstochowianin, jako Polak, jako senator Rzeczypospolitej dziękuję wam za Jasną Górę w Częstochowie, dziękuję za waszą obecność w Polsce, dziękuję za waszą obecność w naszych sercach! Polecam waszej życzliwej modlitwie prace tej Izby. Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Adam Bielan:

Bardzo dziękuję.

 

Pan senator Jackowski.

Senator Jan Maria Jackowski:

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Czcigodni Ojcowie Paulini!

Rzeczywiście to ważna uchwała, szczególnie że rok 2017 będzie bardzo bogaty w różne ważne wydarzenia – wydarzenia, które zazwyczaj są przytaczane. Ja przypomnę, że będzie to rok 500-lecia reformacji, będzie to rok powstania pierwszej loży masońskiej w Londynie w 1717 r., jest to również rok rewolucji bolszewickiej 1917 r., ale jest to również rok objawień fatimskich w 1917 r. A więc widzimy, że różne rocznice mieszczą się w tym panteonie roku 2017.

My w tej chwili pochylamy się nad uchwałą, która w gruncie rzeczy dotyczy kwintesencji polskości. A dlaczego to mówię? Pan senator Czesław Ryszka bardzo starannie przedstawił tutaj rozwój kultu Królowej Korony Polskiej, który rozwijał się bardzo konsekwentnie. Ja przypomnę, że najstarszy polski hymn państwowy to „Bogurodzica”. To jest przecież utwór, który jest dedykowany właśnie Najświętszej Maryi Pannie. A więc ta tradycja maryjna w Polsce – za którą notabene Kościół katolicki w Polsce bywa krytykowany… Bo był taki moment, gdy uważano, że to jest taki, no, katolicyzm ludowy – tego rodzaju sformułowania się pojawiały. Ale dziś widzimy, jakie jest oficjalne nauczenie Kościoła, doktryna Kościoła, stanowisko Kościoła oraz konsekwencja Kościoła, jeżeli chodzi o uznanie uroczystości Królowej Korony Polskiej – która to uroczystość jest obchodzona nie przypadkiem 3 maja jako centralne święto. Jest to ukoronowanie całego ciągu zdarzeń historyczno-religijnych, które spowodowały, że jesteśmy w tym punkcie, w jakim jesteśmy.

Ja bym tu chciał zwrócić uwagę na postać dzisiaj trochę może zapomnianą, mianowicie postać abpa Bilczewskiego, arcybiskupa lwowskiego, św. abpa Bilczewskiego. Był on jednym z postulatorów kultu Królowej Korony Polskiej, był również inicjatorem tego, że w katedrze lwowskiej został umieszony specjalny witraż. Mieliśmy okazję z senatorami, którzy odwiedzają Lwów, go oglądać – a w tej chwili trwają prace restauratorskie w katedrze lwowskiej. Otóż to jest tam, gdzie jest ten cudowny obraz, przed którym król Jan Kazimierz składał swoje słynne śluby 1 kwietnia 1656 r. Decyzją abpa Bilczewskiego okna w prezbiterium katedry lwowskiej zostały zagospodarowane i jedno z nich zostało dedykowane właśnie Królowej Korony Polskiej. To było jakieś takie osobiste zwrócenie uwagi przez wielkiego św. Bilczewskiego na postać Najświętszej Maryi Panny. Przecież też nie przypadkiem 29 listopada 1908 r. ojciec święty Pius X, też święty Kościoła katolickiego, pozwolił na wpisanie do litanii loretańskiej stałego wezwania Królowej Korony Polskiej dla diecezji lwowskiej i przemyskiej. Bo z kolei drugim takim admiratorem kultu Królowej Korony Polskiej był św. Józef Sebastian Pelczar, biskup przemyski, który wprawdzie wtedy bodajże jeszcze nie był biskupem przemyskim, ale był rektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. W każdym razie w Krakowie również trwały prace nad poszerzaniem kultu Królowej Korony Polskiej. I cały ten ciąg zdarzeń doprowadził nas do tego, że jesteśmy w momencie, w którym pracujemy nad tą uchwałą.

Warto też przypomnieć słowa innej wielkiej postaci Kościoła w Polsce, Kościoła powszechnego, również wielkiego Polaka, wielkiego patrioty, myślę tu o wielkim synu ziemi śląskiej, kardynale Auguście Hlondzie, który umierając, wypowiedział słynne słowa, a umierał w 1948 r., a więc w okresie czarnej nocy okupacji komunistycznej w Polsce, kiedy wydawało się, że sytuacja Kościoła, wiary, tradycji, polskości jest śmiertelnie zagrożona. Wówczas kardynał Hlond wypowiedział swoje słynne, prorocze słowa, on to powiedział po łacinie, ja powiem to po polsku: „Nie traćcie nadziei. Nie traćcie nadziei. Lecz zwycięstwo, jeśli przyjdzie – będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny”.

Te słowa, co ciekawe, były również często cytowane przez innego wielkiego człowieka, hierarchę Kościoła i wielkiego Polaka, Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego, autora ślubów z 1956 r., które – o ile dobrze pamiętam – chyba w Komańczy zostały zredagowane podczas jego internowania. Cytował je w czasie wielkiego wydarzenia, które zainicjowało nowennę przed jubileuszem tysiąclecia chrztu Polski, często je cytował. Również Ojciec Święty Jan Paweł II często cytował słowa kardynała Hlonda jako te profetyczne słowa… Ci, którzy nie wierzą, którzy mają dystans, to mogą się z tego… Mają właśnie dystans. Ale nieprzeniknione są tajemnice, o których my po prostu niewiele możemy powiedzieć. Te słowa też były cytowane.

Warto też powiedzieć, że 1 kwietnia 2005 r., a więc na dzień przed odejściem do domu Ojca, w przeddzień swojej śmierci, inny wielki człowiek Kościoła, wielki Polak, największy z rodu Polaków, św. Jan Paweł II ofiarował i poświęcił nowe złote korony dla obrazu Matki Bożej Królowej Polski. Myślę, że to są znaki czasu, o których również w przestrzeni publicznej należy szczególnie pamiętać. Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Adam Bielan:

Dziękuję bardzo.

 

Pan senator Warzocha.

Senator Artur Warzocha:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Czcigodni, Przewielebni Ojcowie Paulini!

Mieliśmy tu już w czasie omawiania tej uchwały okazję wysłuchać wielu wspaniałych wystąpień moich poprzedników, poczynając od wystąpienia pana senatora sprawozdawcy, Czesława Ryszki, który przybliżył nam ideę przyjęcia tej niezwykle ważnej, myślę, że ważnej nie tylko dla nas, Polaków mieszkających w kraju, ale też dla Polaków mieszkających poza jego granicami, uchwały.

Ważny rys historyczny przypomniał senator Jan Maria Jackowski. Bardzo ważne jest również przesłanie, które wynika z wystąpienia pana senatora Ryszarda Majera, tak jak i ja częstochowianina, tak jak i człowieka, który podobnie jak większość częstochowian traktuje Jasną Górę jak swój własny kościół, można powiedzieć, jak swój drugi kościół. A tak jest w Częstochowie. Praktycznie przy każdej okazji, kiedy odwiedza się kaplicę Matki Bożej Częstochowskiej czy kiedy w ogóle jest się na Jasnej Górze, bez względu na to, jak liczna rzesza pielgrzymów przebywa aktualnie w Częstochowie i na Jasnej Górze, zawsze można tam spotkać swoich znajomych. Szczególnie ma to miejsce wtedy, kiedy odprawiana jest niedzielna msza święta wieczorna przed apelem jasnogórskim. Zawsze są to bardzo miłe spotkania. I każdemu z nas, każdemu mieszkańcowi Częstochowy towarzyszy wtedy taka refleksja, że właśnie w tym miejscu jesteśmy prawdziwie wolni, że jesteśmy tam razem, że jesteśmy przedstawicielami, mieszkającymi tam na miejscu, w Częstochowie, tej wielkiej wspólnoty narodowej, którą stanowią zarówno Polacy mieszkający w kraju, jak i rozsiani po całym świecie.

Pragnąłbym podzielić się z państwem kilkoma refleksjami dotyczącymi właśnie tych Polaków, którzy mieszkają poza granicami kraju. Z tej racji, że pracuję jako senator w Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą, której przewodzi pani senator Janina Sagatowska, często odwiedzam naszych rodaków tworzących różne wspólnoty polonijne poza granicami Polski. Zawsze podczas tych spotkań, podczas odwiedzin w tych wspólnotach, w grupach polonijnych jeden element jest nierozerwalny, zawsze trwały i zawsze się powtarzający – mianowicie wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej, który jest przedstawiany w cudownej ikonie obrazu jasnogórskiego. Już wielokrotnie miałem okazję podzielić się z naszymi rodakami, których odwiedzamy za granicą, pewną refleksją, która towarzyszy mi zawsze przy tej okazji. Mianowicie będąc wśród Polaków na obcej ziemi, patrząc na nich, rozmawiając z nimi, przebywając wśród nich, kiedy oni dzielą się swoimi problemami, radościami, a często pokazują mi również sukcesy swoich organizacji polonijnych, zawsze czuję się jak w domu, bo, po pierwsze, przebywam wśród nich, a po drugie, zawsze jest tam obecny wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej. Myślę, że oprócz tego, że jest to element naszej katolickiej wiary, która w Polsce dominuje, która w Polsce ma szczególną pozycję i która dla nas wszystkich jest tak bardzo ważna, ten obraz, ta ikona Matki Bożej Jasnogórskiej jest na trwałe wpisana w nasz kod kulturowy, towarzyszący Polakom od wieków. I to jest piękne. I to jest wspaniałe. Jest to również coś, co nas jednoczy jako naród, potrafi integrować i co często wpływa bardzo pozytywnie, tonizuje różne niepotrzebne swary i spory, jednym zdaniem, godzi nas jako naród, przypomina o ważnych sprawach, o imponderabiliach, o sprawach nie tylko doczesnych, ale również tych, które mają wymiar metafizyczny.

Szanowni Państwo, pragnę podziękować wszystkim inicjatorom podjęcia tej uchwały. Zwracam się tu nie tylko do państwa senatorów, którzy pracowali podczas posiedzeń komisji, bo za tę inicjatywę pragnę także serdecznie i z całego serca podziękować – tak jak powiedział pan senator Majer, zarówno jako Polak, jak i jako częstochowianin, jako senator reprezentujący miasto Częstochowę w Senacie – ojcom paulinom. Wierzę, że wiele inicjatyw przypomni nam o tym w czasie obchodów roku 2017. Będzie to stanowiło przyczynek do tego, by moralnie się wzmocnić i przeprowadzić wielką duchową odnowę. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

 

Wicemarszałek Adam Bielan:

Bardzo dziękuję, Panie Senatorze.

 

Pan senator Żaryn.

Senator Jan Żaryn:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Czcigodni Goście!

Wiemy, rzecz jasna, że Jasna Góra to duchowa stolica Polski. Wymieniamy ją zawsze, gdy mówimy o polskich stolicach: Gnieźnie, Płocku, Krakowie, Warszawie. Jasna Góra mieści się w tym długim ciągu polskich stolic, bo jest, była i będzie duchową stolicą Polski.

Powrócę za chwilę do tego wątku, ale warto też wiedzieć i pamiętać, że… Ja miałem to szczęście, że czytałem kronikę jasnogórską, w której przez ileś tam powojennych dziesięcioleci kolejni ojcowie paulini zapisywali ważne wydarzenia z bieżącej rzeczywistości peerelowskiej. Warto zdać sobie sprawę, że Jasna Góra to duchowa stolica Polski, ale także jedno z najważniejszych miejsc kojarzonych z polskością, zarówno w Kościele powszechnym, jak i na całym świecie. Jeżeli szukamy jakichś symboli i znaków, to właśnie Jasna Góra stanowi jedno z najważniejszych miejsc, które określają naszą polskość. Można powiedzieć, że określa ona tę polskość do wewnątrz, czyli w naszej wspólnocie narodowej, ale także na zewnątrz. My, Polacy, jesteśmy postrzegani przez pryzmat Jasnej Góry. Miałem szczęście być niedawno w Rzymie. Jak państwo wiedzą, przed placem Świętego Piotra, na placu papieża Piusa XII, jest centrum pielgrzymkowe. To jest centrum pielgrzymkowe, które obejmuje wszystkie najważniejsze sanktuaria Kościoła powszechnego, a zaproszeniem do tego centrum są 3 słowa: „Lourdes”, „Fatima”, „Częstochowa”. To są te najważniejsze sanktuaria maryjne w Kościele powszechnym, które określają tożsamość Kościoła powszechnego. I my jako Polacy też jesteśmy wpisani w tę tożsamość Kościoła powszechnego.

To jest wielka duchowa stolica Polski, którą my wszyscy, szczególnie senatorowie, powinniśmy widzieć na tle polskiej historii, historii naznaczonej dwoma bardzo ważnymi znakami. Jeden znak to nasz patriotyzm, patriotyzm bardzo mocno osadzony w tradycji insurekcyjnej, która jest jednym z najistotniejszych elementów konstytuujących… Patriotyzm insurekcyjny wiąże się ściśle z Jasną Górą. Jako historycy wiążemy go bowiem z ciągiem wydarzeń, które rozpoczynają się od konfederacji barskiej z 1768 r., a kończą w czasach „Solidarności”, ze szczególnym uwzględnieniem strajku na wybrzeżu z 1980 r. Matka Boska Częstochowska jako duchowa opiekunka naszych narodowych potrzeb towarzyszyła wszystkim najważniejszym wydarzeniom z tego całego wielkiego okresu historii Polski, bo bez Matki Boskiej byśmy tego okresu i tych zmagań nie przeżyli. I wiedzieli o tym ci wszyscy Polacy, którzy te zmagania na siebie brali i dzięki swojej determinacji, dzięki patriotyzmowi wygrywali. A więc Kazimierz Pułaski, który stanie na czele konfederatów barskich… Konfederacja barska stanie się – możemy o tym czytać w pięknych pieśniach polskich – tym zaczynem przelewanej krwi, która to krew będzie zobowiązywała kolejne pokolenia do dalszego przelewania krwi, by Polska odzyskała niepodległość. To tam na Jasnej Górze to zobowiązanie wobec Polski, która ma najpierw odzyskać suwerenność, a potem ponownie stać się państwem, została podjęta. To jest zobowiązanie, że póki jesteśmy Polakami, będziemy o tę Polskę walczyć.

Jasna Góra, proszę państwa, to duchowa stolica Polski także w kontekście postrzegania nas jako wspólnoty narodowej, która w gruncie rzeczy nigdy nie przestaje być, mówiąc kolokwialnie, w budowie. To znaczy nie ma takiego momentu, w którym byśmy mogli sobie powiedzieć, że tworzenie się, budowanie, istnienie narodu jest dziełem skończonym. To jest proces, w którym my funkcjonujemy z pokolenia na pokolenie. Oczywiście dzisiaj widzimy to szczególnie, bo mamy 1050. rocznicę Chrztu Polski. W związku z tym dzisiaj szczególnie sobie przypominamy… Gdy potrafimy odejść od tej bieżącej rzeczywistości i stać nas na chwilę refleksji, to zdajemy sobie sprawę z tego, jak wiele nasze pokolenia zawdzięczają Matce Bożej w wizerunku Czarnej Madonny na Jasnej Górze i jak mocno jesteśmy wpisani w ten wizerunek, bez obecności którego na ziemiach polskich, ale także na całym świecie, nie byłoby Polski i Polaków dzisiaj. Odwołuję się tu rzecz jasna do tej pamięci krótkiej, nie tej związanej z 1050-leciem, tylko do pamięci 50-lecia, czyli okresu Wielkiej Nowenny i roku milenijnego 1966. Ten czas nauki prymasa Stefana Wyszyńskiego jest to czas z jednej strony wieńczący kilkudziesięcioletnią tradycję wpisywania się nowoczesnego narodu w wizerunek Jasnej Góry i Czarnej Madonny. Od końca XIX wieku trwa ten wielki proces budowania nowoczesnego narodu polskiego, a elementem tego procesu jest wielka, wzmacniana z dziesięciolecia na dziesięciolecie, obecność Polaków na Jasnej Górze. Wprawdzie warszawskie piesze pielgrzymki to czas od początku wieku XVIII – można powiedzieć, że one wyznaczają ten marsz, ten wielki pochód kolejnych pokoleń Polaków na Jasną Górą – ale przecież właśnie te mające miejsce szczególnie od końca XIX wieku i potem przez cały wiek XX, pielgrzymki stanowo-zawodowe, gdzie każdy stan, każdy zawód polski… W związku z tym każda posługa Polaków w przestrzeni publicznej odbywała się za sprawą Matki Boskiej Częstochowskiej, bo każdy stan, każdy zawód polski chciał poprzez swoich reprezentantów tam się odnaleźć. Oczywiście w okresie Wielkiej Nowenny szczególnie, ale pamiętajmy, że i w latach dwudziestolecia międzywojennego miały miejsce wspaniałe pielgrzymki mężów, wspaniałe pielgrzymki kobiet, wspaniałe pielgrzymki kapłanów. Była wspaniała pielgrzymka z 1936 r. młodzieży polskiej…

(Wicemarszałek Adam Bielan: Panie Senatorze…)

Już kończę.

…Która to młodzież potem, w 1939 r. stanie do boju. A więc ta tradycja budowania narodu polskiego, która jest w nas bardzo wyraźna, tradycja stałego procesu tworzenia się z pokolenia na pokolenie Polaków… Dzięki Czarnej Madonnie, dzięki temuż wizerunkowi my jesteśmy Polakami. I jeżeli skoncentrujemy się właśnie na tym długim trwaniu Matki Boskiej Częstochowskiej w polskiej tradycji, to te obchody w roku 2017 będą także historycznym aktem wpisującym się w ten wielki proces budowania nowoczesnego narodu polskiego. Polska nowoczesność to maryjność. Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Adam Bielan:

Dziękuję bardzo.

 

Pan senator Fedorowicz.

Senator Jerzy Fedorowicz:

Dziękuję bardzo.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Chcę tylko dodać do tego interesującego wystąpienia profesora Żaryna, który jak zawsze wprowadził nas pięknie w sprawy historyczne, że w 1980 r. umowy sierpniowe długopisem, na którym był wizerunek Matki Boskiej, podpisywał Lech Wałęsa, a w Senacie Stanów Zjednoczonych obok…

(Senator Czesław Ryszka: Jana Pawła. Na długopisie był wizerunek Jana Pawła.)

No, jeżeli się pomyliłem, to przepraszam, ale zawsze w klapie miał Matkę Boską. I to jest ważne, żebyśmy przy okazji o tym powiedzieli, bo ta miłość do Matki Boskiej… Lech Wałęsa odwołuje się zawsze do Matki Boskiej Częstochowskiej, Królowej Korony Polskiej…

(Senator Janina Sagatowska: W klapie miał Matkę Boską.)

…i myślę, że byłoby dobrze, gdyby dzisiaj usłyszał, że mu za to dziękujemy.

(Senator Stanisław Kogut: Nie słuchał nauk Kościoła.)

Jest miejsce na mównicy, można o tym powiedzieć.

Wicemarszałek Adam Bielan:

Bardzo dziękuję, Panie Senatorze.

Informuję, że lista mówców została wyczerpana.

Dla porządku informuję też, że senator Kamiński złożył swoje przemówienie w dyskusji do protokołu.

Zamykam dyskusję.

Właściwie Senat mógłby już przystąpić do trzeciego czytania projektu uchwały. To trzecie czytanie objęłoby jedynie głosowanie. Zostanie ono przeprowadzone po rozpatrzeniu wszystkich projektów uchwał.

 

W głosowaniu nad przyjęciem uchwały wzięło udział 86 Senatorów: za przyjęciem było 74 senatorów, przeciw - 5, a wstrzymało się 7 senatorów.